Miesięczne archiwum: Luty 2016

„Celuję w maratonie w wynik x, jak szybko powinienem biegać E” – odpowiadam

TLEN

…albo raczej bieganie w tlenie, czyli Easy, powinny stanowić 90% objętości treningowej. Temat jest więc niezwykle istotny. Co prawda o jakości naszego biegania decyduje pozostałe 10%, czyli „wisienka na torcie” (beztlen), ale sam „tort” (tlen) trzeba podzielić na co najmniej trzy warstwy, by dał nam satysfakcję. Tlen jest podstawowym środkiem treningowych dla biegaczy niezależnie od stopnia zaawansowania. Dzięki niemu wzrasta ilość czerwonych krwinek i naczyń włosowatych w mięśniach, poprawia się gospodarka glikogenowa i wzmacnia tkanka łączna, słowem następuje rozwój potencjału, bazy tlenowej niezbędnej do treningu beztlenowego. Inspiracja do napisania tego krótkiego tekstu jest powracająca jak bumerang dyskusja pt. „celuję w maratonie w wynik x, jak szybko powinienem biegać E”

E=?

Odpowiadam: każdego dnia należy biegać E w innym tempie. Tempo E zależy od cech indywidualnych zawodnika, pory roku, tego co na treningu biegaliśmy poprzedniego dnia, co będziemy biegać następnego… temperatury powietrza, ale również temperatury w domu i w pracy… od tego czy dobrze przespaliśmy noc i czy w organizmie nie czai się stan zapalny… Osoba biegająca maraton w 3:15 nie musi kurczowo trzymać się tempa 5:30/km. Będą dni kiedy najbardziej efektywny będzie tlen po 6:10/km, ale będą i takie, gdy będzie można pobiec E po 5:15/km. E to taki bieg, w trakcie którego nieliczne produkty spalania komórkowego są szybko usuwane z mięśni przez krew, zanim zdążą się zgromadzić i utrudnić funkcjonowanie …ale co to do cholery oznacza i czy oprócz tempa można jakoś to monitorować.

Tętno?

Tak…i nie. Dzisiaj prawie wszyscy mają sprzęt do pomiaru tętna (i nie tylko)…z wyjątkiem tych, którzy biegają szybko na zawodach. Ok – pulsometr czasami się przydaję, ale określenie, że powinniśmy biegać E do 80% HRmax czy do 144 uderzeń serca na minut jest nieprecyzyjnie. Znacznie bardziej precyzyjne jest określenie, że E to taki bieg, w trakcie którego nie musimy szybko oddychać, by uzupełniać zapasy tlenu.

Trzy warstwy tortu

E konwersacyjne

Raz, dwa razy w tygodniu powinno się biegać E bardzo wolno w tzw. tempie konwersacyjnym, czyli umożliwiającym swobodną rozmowę. Ten rodzaj E powinno się realizować na pierwszym treningu po zawodach lub głównym akcencie tygodnia oraz gdy mamy „zły dzień”.

E podprogowe

Najczęściej raz w tygodniu można biegać E dotykając progu tlenowego (mleczanowego), czyli granicy, po przekroczeniu której do produkcji energii stopniowo włączają się przemiany beztlenowe.

E komfortowe

Pozostałe treningi E w tygodniu powinno się realizować w „strefie komfortu”. To moim zdaniem najlepsze określenie tego typu treningu. Należy bezwzględnie pamiętać, że komfort biegu jest ważniejszy niż prędkość.

falenica_tomek_kuba_axa

„Celuję w maratonie w wynik x, jak szybko powinienem biegać E?” – odpowiadam

TLEN

…albo raczej bieganie w tlenie, czyli Easy, powinny stanowić 90% objętości treningowej. Temat jest więc niezwykle istotny. Co prawda o jakości naszego biegania decyduje pozostałe 10%, czyli „wisienka na torcie” (beztlen), ale sam „tort” (tlen) trzeba podzielić na co najmniej trzy warstwy, by dał nam satysfakcję. Tlen jest podstawowym środkiem treningowych dla biegaczy niezależnie od stopnia zaawansowania. Dzięki niemu wzrasta ilość czerwonych krwinek i naczyń włosowatych w mięśniach, poprawia się gospodarka glikogenowa i wzmacnia tkanka łączna, słowem następuje rozwój potencjału, bazy tlenowej niezbędnej do treningu beztlenowego. Inspiracja do napisania tego krótkiego tekstu jest powracająca jak bumerang dyskusja pt. „celuję w maratonie w wynik x, jak szybko powinienem biegać E”.

E=?

Odpowiadam: każdego dnia należy biegać E w innym tempie. Tempo E zależy od cech indywidualnych zawodnika, pory roku, tego co na treningu biegaliśmy poprzedniego dnia, co będziemy biegać następnego… temperatury powietrza, ale również temperatury w domu i w pracy… od tego czy dobrze przespaliśmy noc i czy w organizmie nie czai się stan zapalny… Osoba biegająca maraton w 3:15 nie musi kurczowo trzymać się tempa 5:30/km. Będą dni kiedy najbardziej efektywny będzie tlen po 6:10/km, ale będą i takie, gdy będzie można pobiec E po 5:15/km. E to taki bieg, w trakcie którego nieliczne produkty spalania komórkowego są szybko usuwane z mięśni przez krew, zanim zdążą się zgromadzić i utrudnić funkcjonowanie …ale co to do cholery oznacza i czy oprócz tempa można jakoś to monitorować.

Tętno?

Tak…i nie. Dzisiaj prawie wszyscy mają sprzęt do pomiaru tętna (i nie tylko)…z wyjątkiem tych, którzy biegają szybko na zawodach. Ok – pulsometr czasami się przydaję, ale określenie, że powinniśmy biegać E do 80% HRmax czy do 144 uderzeń serca na minut jest nieprecyzyjnie. Znacznie bardziej precyzyjne jest określenie, że E to taki bieg, w trakcie którego nie musimy szybko oddychać, by uzupełniać zapasy tlenu.

Trzy warstwy tortu

E konwersacyjne

Raz, dwa razy w tygodniu powinno się biegać E bardzo wolno w tzw. tempie konwersacyjnym, czyli umożliwiającym swobodną rozmowę. Ten rodzaj E powinno się realizować na pierwszym treningu po zawodach lub głównym akcencie tygodnia oraz gdy mamy „zły dzień”.

E podprogowe

Najczęściej raz w tygodniu można biegać E dotykając progu tlenowego (mleczanowego), czyli granicy, po przekroczeniu której do produkcji energii stopniowo włączają się przemiany beztlenowe.

E komfortowe

Pozostałe treningi E w tygodniu powinno się realizować w „strefie komfortu”. To moim zdaniem najlepsze określenie tego typu treningu. Należy bezwzględnie pamiętać, że komfort biegu jest ważniejszy niż prędkość.

falenica_tomek_kuba_axa